Wyjazdy 2015

 

Paweł Zatchej
Moja transformacja
– od bólu do radości!

pawel1

Oto moja historia – o kontuzjach, jodze, ćwiczeniach izometrycznych, gimnastyce i powrocie do zdrowia. Od młodości uprawiałem różne sporty, ale zawsze bez większej determinacji czy systematyczności. Cieszyłem się życiem i zdrowiem. Wiedziałem, że mam skrzywienie kręgosłupa, ale mnie nie bolał, więc się nie przejmowałem. W pewnym momencie, około trzydziestki, przeciążyłem się i stało się: tak mnie połamało, że nie mogłem się ruszać. Diagnoza: rwa kulszowa…

Nachodziłem się na zabiegi, rehabilitację, wszystko to długo trwało i bolało. Byłem rozgoryczony, bo dowiedziałem się, co mi dolega i uświadomiłem sobie, że jest to dosyć poważne: skolioza boczna z rotacją odcinka piersiowego, hiperlordoza z przepukliną międzykręgową, stan przed dyskopatią, problemy odcinka szyjnego.

 

Mam trzydzieści lat i już takie problemy?! Teraz muszę się oszczędzać i leczyć, a chciałbym salta skakać… Czy to znaczy, że już nigdy nie będę mógł się ich nauczyć?

Na szczęście nie załamałem się i zacząłem szukać rozwiązań. Na początek zapisałem się na chińską gimnastykę Chi Kung. Dobrze się po niej czułem, ale nie do końca mi to pasowało. Wtedy ktoś zarekomendował mi jogę. Od razu poszedłem na próbę. Bardzo mi się spodobało – czułem, że to jest to! Po pierwszych zajęciach zauważyłem, że kolory stały się bardziej wyraziste, ptaki głośniej zaczęły śpiewać, widziałem, że dzieję się ze mną coś ciekawego, wartościowego. I tak wsiąkłem w jogę na wiele lat. Dużo ćwiczyłem, jeździłem do Indii, ukończyłem kurs nauczycielski, otworzyłem szkołę jogi, zacząłem uczyć i organizować wyjazdy z jogą.

W całej mojej 10-letniej przygodzie z jogą wciąż szukałem jakości, która dobrze działa na mnie i na innych. Joga zmieniła mój świat na dużo zdrowszy i spokojny. Zmieniła się moja dieta, styl życia, świadomość. Dzięki systematycznym ćwiczeniom mój kręgosłup zaczął się wzmacniać i zdrowieć, ale był to proces powolny i wymagał ode mnie wielu prób, eksperymentów i poszukiwań nie zawsze trafiających w sedno problemu.

W pewnym momencie pojechałem na warsztat ćwiczeń izometrycznych w profilaktyce i terapii kręgosłupa – to okazało się strzałem w dziesiątkę! Szybko doświadczyłem efektów tych ćwiczeń na sobie. Mój postęp był bardzo szybki. Udało mi się zmobilizować i ćwiczyć samodzielnie w domu.

W tej metodzie wzmacnia się w bezpieczny sposób siłę mięśni i delikatnie rozciąga spięte obszary. Główny punkt ciężkości jest położony na stabilizację i wzmocnienie mięśni kręgosłupa dzięki odpowiednio dobranym i wykonywanym ćwiczeniom. Ta metoda jest dobrze przemyślana pod względem bezpieczeństwa, można ćwiczyć nawet w stanach chorobowych (oczywiście za pozwoleniem lekarza) jako rehabilitację oraz jako cenną profilaktykę.

 

Jestem przekonany, że wiele osób stosując te ćwiczenia, mogłoby uniknąć poważnych kontuzji lub nawet operacji. Dlatego tak ważne jest, by działać na poziomie profilaktyki.

Kiedy mój kręgosłup się podprostował, zacząłem zastanawiać się, jaka dyscyplina oprócz jogi czy izometrii może być dla mnie pożyteczna i mogłaby przenieść mój stopień sprawności ruchowej na kolejny poziom bez nadmiernego ryzyka urazów lub kontuzji.

Znalazłem zajęcia: gimnastyka – przygotowanie do street workout’u. Zawsze moim marzeniem było skakać salta i robić gimnastyczne akrobacje (ale do tej pory mój kręgosłup mi na to nie pozwalał) – tu pojawiło się światełko w tunelu! Poszedłem na pierwsze zajęcia i byłem zaskoczony, że robiliśmy dużo ćwiczeń podobnych do pozycji jogi i ćwiczeń izometrycznych! Były one wykonywane w trochę inny sposób – często dużo bardziej wymagający, ale wiedziałem, że to idzie w dobrym kierunku! To była naturalna kontynuacja poprzednich działań, ale wyniesiona na kolejny poziom wyzwań i możliwości. Po pierwszych paru zajęciach byłem mocno zmęczony, ale na pozytywne efekty i super samopoczucie nie trzeba było długo czekać. Co prawda salt jeszcze nie robię, lecz już teraz się do nich przygotowuję. Już je widzę na horyzoncie!

Jestem szczęśliwy, że gimnastyka daje mi tyle radości z ćwiczenia, zadowolenia z realizacji celów oraz satysfakcji z pokonywania swoich słabości! Jest MOC! Cieszę się, że udało mi się zrobić duże postępy i spotkać na mojej drodze nauczycieli, dzięki którym to osiągnąłem. Teraz Ty masz taką szansę! Postęp w Twoim zdrowiu i sprawności jest na wyciągnięcie ręki, już niedługo możesz tego doświadczyć. Zrób ten krok i przyjedź do nas!

  • „Mam bardzo pozytywne wrażenia z wyjazdu. Atmosfera sprzyjała zastanowieniu się nad samym sobą, co absolutnie nie wykluczyło wakacyjnego relaksu i luzu. Nigdy nie myślałam, że joga może zrobić dla mnie tyle dobrego w tak krótkim czasie”.
    Kasia
  • „Po warsztatach wróciłam zrelaksowana, z naładowanymi pozytywną energią bateriami i optymistyczniej, z uśmiechem patrzę na świat. Jest tylko jeden mankament tych wyjazdów, zdecydowanie za krótko trwają!;)”
    Paulina Gaworek
  • „Wyjeżdżam stąd rozciągnięta jak puma, zrelaksowana i lekka jak piórko..., uśmiechnięta; w harmonii ciała i duszy. Dziękuję WAM za to”.
    Zofia Rokita

 

Newsletter

Zapisz się na newsletter, by otrzymywać informacje o naszych wyjazdach prosto do swojej skrzynki.

Kontakt

Zadzwoń: tel. 604 07 88 88
Napisz: info@wakacjezjoga.pl
Dołącz do nas na facebook.com